KAROL
Hej!
Nazywam się Karol Sak. Pochodzę z małego miasta niedaleko Jeleniej Góry - Gryfowa Śląskiego. Według mnie miasto "dziwne" - dla mnie troche nierzeczywiste, bo przeżyłem tam bardzo skrajne chwile.... te niezwykle piękne i te niezwykle mroczne...
Pozostał mi jednak niezaprzeczalny i nieprzemijalny sentyment to tej miejscowosci - lubię ją odwiedzać - tak raz na jakis czas.
Swoją szkolną edukację rozpocząłem mając lat 7 w Szkole nr 2 imieniem "Kombatantów Ziemi Gryfowskiej".
Nastepnie postanowiłem zdawać do Liceum im. Adam Mickiewicza w Lubaniu.
Zdałem..... i zapisałem się do klasy B - Biogiczno-Chemicznej.
Taaaak....było SUPER... - dlaczego dopiero po latach docenia się czasy szkoły średniej...naprawdę nie były gorsze (a czasem nawet lepsze) od następnych w kolejce czasów studenckich...hmmm....wszystko było takie niewinne i wyidealizowane, nie budzące podejrzeń, miękkie, świeże i pyszne....zaczarowany świat dorzewajacych hormonów gdzie wszyscy bylismy przesyceni naturalnym i słodkim narkotykiem niewinnej młodości....
Następny etap - studia... miałem zostac aptekarzem, ale nie wyszło... i chyba dobrze się stało biorąc pod uwagę póżniejsze traumatyczne perypetie z apteką mojego Ojca... Poza tym nie byłby to dla mnie dobry zawód....zbyt mało się dzieję , a ja generalnie lubię ruch - szczególnie w tej mentalnej i zawodowej sferze życia. Lubie ruch, bo ruch to życie -a ja je bardzo kocham , choc nie jest sprawiedliwe i piękne jak niektórzy twierdzą...
No więc ostatecznie zostałem chemikiem -przynajmniej z wykształcenia- bo z pasji jestem wszystkim po trosze - mam dużo zainteresowań , na tyle dużo ,że nie wiem czy wystarczy mi życia aby wszystkiego choćby skosztowac.. z jednej strony to dar, z drugiej - przekleństwo.....jak lubisz wszystko to często znaczy, że nie znasz i nie umiesz nic.
Bo czy dobry astrofizyk może byc jednocześnie dobrym polonistą? Teoretycznie tak.. a praktycznie -jak zwykle -nie. Zauważcie , jak często rzeczy teoretycznie możliwe, są w praktyce niemożliwe ...ja tak nie uważam - uważam natomiast, że wszystkie ludzkie marzenia są możliwe do urzeczywistnienia- wymaga to jednak niezwykłej woli, samozaparcia i ....POSIADANIA MARZEŃ.
Moim marzeniem jest WIEDZIEĆ i CZUĆ WSZYSTKO....
No dobrze...wracamy na Ziemię... :-)
Obecnie pracuję w firmie DeLaval we Wrocławiu jako specjalista logistyk w Fabryce Środków Myjących. Cenię sobie tą pracę ponieważ dobrze się w niej czuję - bardzo lubię ludzi których w niej poznałem...no i..charakter pracy pasuje jak ulał do mojego charakteru - nie jest monotonny.
Mieszkam sobie w Groblicach- miejscowości położonej kilka kilometrów od Wrocławia - razem
z żoną -Anną .
Generalnie...nie narzekam.......:-)).